Kultowe włoskie piosenki dla dzieci

Kultowe włoskie piosenki dla dzieci

Drodzy Czytelnicy SPA,

Dzisiaj Wam opowiem, przy czym bawią się włoskie dzieci: o absolutnie kultowych piosenkach dla dzieci. Zaświadczam Wam, że każdy Włoch w dowolnym wieku, obudzony w środku nocy, będzie Wam potrafił którąś z nich zaśpiewać. Ja na przykład z moim kumplem Giovannim śpiewaliśmy głośno „Un elefante si dondolava” idąc na imprezę (a więc jeszcze idealnie trzeźwi). Przy okazji jednak uprzedzam: te piosenki dla dzieci są jak wszystkie piosenki dla dzieci, czyli bardzo rytmiczne, proste i… potem się je śpiewa przez pół dnia. Dlatego dobrze się radzę zastanowić, czy aby na pewno chcecie ich wysłuchać (jeśli tak, to na odtrutkę proponuję Bocelliego, też się „przykleja”, a jest przyjemniejszy). Za to wasze potencjalne dzieci będą na pewno zachwycone.

 

Piosenek dla dzieci (canzoncine) są miliony, ale wybrałam te najpopularniejsze. Kultową, straszliwie sławną jest „Il coccodrillo come fa”, czyli „Jak robi krokodyl?”. W skrócie: koty robią miau, owce robią beee, osły robią io io…. A krokodyl? Jak robi krokodyl? Nikt tego nie wie! Przy okazji, czy wiecie, że psy we Włoszech wcale nie mówią hau hau, tylko bau bau? Nie dogadałyby się z naszymi Burkami czy Azorami. Żaba zaś robi kra kra… nie wiem, jak w takim wypadku mówią kruki, może w ogóle nie mówią. W każdym razie , piosenka o krokodylu (jedna moja mała uczennica mówi: puścimy piosenkę o aligatorze?) zrobiła furorę na festiwalu piosenki dla dzieci Zecchino d’Oro, który rozgrywa się już chyba z pół wieku, a ściślej od 1959 roku. I bardzo się przykleja do umysłu. Warto jednak być ostrożnym: parę dni temu widziałam na Amazonie ksiązkę o tytule „Il coccodrillo come fa?”, która opowiada o życiu seksualnym zwierząt…

1

Jak robi krokodyl?https://pl.wikipedia.org/wiki/Krokodyl_nilowy

 

W podobnym tonie utrzymana jest piosenka „Nella vecchia fattoria”, która jest włoską wersją znanego i u nas przeboju „Old McDonald farmę miał” ewentualnie „Stary Donald farmę miał”. W Italii piosenka pojawiła się już w 1949 roku, a zamiast Old McDonalda wystąpił zio Tobia, czyli wujek Tobiasz (pewnie dlatego, ze rymuje się fattoria z Tobia). Również w tym dziele możemy poznać zwierzątka i to, w jaki sposób mówią. Obecnie piosenkę śpiewa głównie Piccolo Coro dell’Antoniano i to jest wersja „klasyczna”, chociaż na jutjubie można znaleźć setkę innych wykonań. Piccolo Coro dell’Antoniano śpiewa od roku 1963, czyli również z górą pół wieku… gdzie do niego naszym Fasolkom, Gawędzie czy choćby Arce Noego… (ktoś w ogóle pamięta te dwa pierwsze zespoły?;))

2

Nella vecchia fattoria… była sobie jedna owca…https://it.wikipedia.org/wiki/Haworth_(Regno_Unito)

 

Krokodyl i farma, przy całym swoim wdzięku, nie mają sensu dydaktycznego. Natomiast ma go inna piosenka „Ci vuole un fiore”, czyli „potrzebny jest kwiatek”. Muszę przyznać, że jest to moja ulubiona piosenka dla dzieci i czasem ją sobie podśpiewuję. Może dlatego, że słowa napisał w latach 70. dość znany pedagog i autor piosenek dla dzieci, Gianni Rodari. W skrócie mówiąc, piosenka opowiada o środowisku, o tym,jak wszystkie elementy świata są połączone i jak wszystko jest od siebie zależne: żeby zrobić stół, potrzebne drewno.  Żeby było drewno, potrzeba drzewa, żeby mieć drzewo, potrzeba nasionka, by mieć nasionko, trzeba owocu, żeby mieć owoc, potrzeba kwiatka. Żeby mieć stół, trzeba mieć kwiatka! Żeby mieć cokolwiek, potrzeba kwiatka! Zawsze mnie rozczula ta prosta prawda, wyłożona w piosence dla dzieci. Bardzo ją lubię.

3

Żeby mieć cokolwiek, potrzeba kwiatka!https://www.flickr.com/photos/ferrucciozanone/13957408944

 

O czym jeszcze mogą śpiewać włoskie dzieci? Oczywiście o najważniejszym włoskim napoju – o kawie! Il caffe’ della Peppina (to zdrobnienie od Giuseppiny) to bardzo zabawna piosenka z 1971 roku, która opowiada o niewypijalnej kawie. Jak bowiem robi kawę Peppina? Wrzuca do niej już to czekoladę, już to marmoladę, serek, kilka skrzydełek motyli, nóżkę indyka, rozmaryn, a na końcu trotyl… fantazja autora była niewyczerpana! A piosenka kultowa do dzisiaj.

 

No. Cztery hity powinny wystarczyć, przynajmniej dorosłemu człowiekowi 😉  Indżojcie!

Aleksandra: kompletnie zwariowana na punkcie Włoch, włoskiego i wszystkiego, co się z włoskim łączy.