Tradycje i konkurs – znajdź wielkanocne jajeczko!

Tradycje i konkurs – znajdź wielkanocne jajeczko!

WSTĘP

Osoby, które już znają reguły konkursu, mogą wstęp pominąć.

Osoby, które reguł nie znają, powinny się dowiedzieć, że dzisiejszy wpis jest częścią akcji „Znajdź wielkanocne jajeczko”, która została zorganizowana przez blogerów językowych i kulturowych i która rozgrywa się w dniach 29.03 – 04.04. na 21 blogach (listę znajdziecie tu). Na każdym blogu, we wpisie „jajeczkowym” znajduje się jedno „zgniłe jajo” – słówko, które nie pasuje do innych i znalazło  się tam przypadkiem. Kto odnajdzie zgniłe jaja na wszystkich blogach jako pierwszy i szybciutko wypełni i wyśle ankietę (tutaj), ma szansę wygrać fantastyczną nagrodę: wybrane pozycje z katalogu wydawnictwa Pons (do sumy 300 zł) oraz roczną prenumeratę czasopisma National Geographic (ufundowaną przez blogerów)! Kto potrzebuje lepiej wyłożonych zasad i nagród za drugie i trzecie miejsce, niech zerknie tu

Oprócz tego dla wszystkich czytelników bloga specjalny rabat: 20% zniżki!

kod rabatowy

Co więcej, także mój blog organizuje mini konkurs. Każdy, kto do dnia 10 kwietnia polubi SPA na facebooku i zostawi komentarz pod wpisami o Wielkanocy (tu, tu, tu), jajkach (tu, tu) lub wiośnie (tu, tu), ma szansę na wygraną. Nagrodzony zostanie najciekawszy komentarz, a nagrodą: książka “250 ćwiczeń. Włoski”, wydawnictwa Pons.

Zapraszam gorąco do udziału w obu konkursach i do szukania zgniłego jajka!

 

WPIS WŁAŚCIWY

Włosi nie mają szczególnego stosunku do Wielkanocy. Uwielbiają Boże Narodzenie i obchodzą je bogato i kolorowo, Wielkanoc zaś traktują nieco po macoszemu. Jednak, jak się dobrze przyjrzeć, można znaleźć kilka wyjątkowo oryginalnych i ciekawych zwyczajów, które doprawdy mogą niejednego zadziwić!

Niektóre ciekawe zwyczaje zaczynają się jeszcze przed samą Wielką Niedzielą. Na dwa tygodnie wcześniej w Gargnano nad Jeziorem Garda odbywa się inscenizacja ostatnich dni z życia Jezusa: na publicznej plaży odgrywana jest Ostatnia Wieczerza, a zaraz w pobliskim parku aresztowanie Chrystusa. Później Jezus w otoczeniu żołnierzy i cała procesja udają się na główny plac miasta, gdzie rozgrywana jest scena sądu przed Piłatem. Później wkładają Jezusowi krzyż na plecy i wędruje on w górę krętymi uliczkami miasta na plac przed kościołem, gdzie zostaje ukrzyżowany.

a 2

Procesje to w ogóle bardzo charakterystyczny włoski zwyczaj świąteczny. W Sorrento na przykład odbywają się w Wielki Piątek dwie procesje: o poranku Processione Bianca, czyli Biała Procesja, której uczestnicy ubrani na biało symbolizują Marię udającą się na poszukiwanie Jezusa. Wieczorem tego samego dnia odbywa się Czarna Procesja, Processione Nera: odbywa się ona w ciszy, uczestnicy ubrani są na czarno na znak bólu i męki Jezusa. Warto dodać, że w Sorrento istnieje żywa tradycja tworzenia palm z… cukierków i jadalnych elementów dekoracyjnych, które to palmy święcone są w kościele w Niedzielę Palmową wraz z gałązkami oliwnymi.

a 1

A cóż z Wielką Niedzielą? Numerem jeden z klasyfikacji najoryginalniejszych zwyczajów pozostaje Florencja i jej Carro del Fuoco. Rankiem w Wielkanocną Niedzielę po ulicach Florencji obwożony jest wielki wóz pełen  strzelających co chwila sztucznych ogni. Carro trafia na plac przed Duomo we Florencji, gdzie następuje dalsza część zabawy: w całym kościele, wzdłuż nawy głównej, umieszczone są również sztuczne ognie, które ma zapalić… gołębica! Wypuszczona z Carro del Fuoco, z lontem przyczepionym do kuperka, musi oblecieć kościół i zapalić wszystkie sztuczne ognie! Jeśli jej się to uda, mieszkańcy Florencji oddychają z ulgą: zapowiada się dobry i szczęśliwy rok. A jeśli nie? Cóż, ostatni raz, kiedy gołębica nie wykonała swojego zadania, to jest w 1966 roku, Florencję nawiedziła największa powódź w historii miasta.

Zgoła inna zabawa odgrywa się w Prizzi, w prowincji Palermo na Sycylii: istnieje tam tradycja, że młodzi ludzie przebierają się za diabły, wkładają czerwone stroje, maski, rogi i ogony, a jedna osoba przebiera się za śmierć. Grupka młodych krąży po miasteczku, strasząc ludzi; kogo zaś wskaże śmierć, ten musi iść z diablą ekipą do najbliższego baru i postawić kolejkę! Po południu diabły spotykają drugą grupę przebierańców: Matkę Boską w otoczeniu aniołów. Madonna wychodzi z kościoła, anioły chwytają diabły i zaprowadzają ich przed oblicze Matki Bożej: tam szatany klęczą i zdejmują z twarzy maski.

a 3

Nie można nie wspomnieć o różnego rodzaju zwyczajach związanych z jajkami. W prowincji Pesaro organizowana jest zabawa dla dzieci zwana Punta e Cul: na ziemi układane są jajka, tworzące kształt litery S. Każde dziecko wybiera sobie jedno jajko, starając się wybrać najtwardsze, a następnie wzajemnie starają się własnym jajkiem rozbić jajka przeciwników. Wygrywa ten, którego jajo jest najmniej poobijane. Niekiedy też organizuje się chowanie jajek w ogromnym stogu siana, ustawionym zwykle na piazza w centrum miasta – zwycięzcą jest znalazca największej liczby jajek.

a 4

Ciekawy zwyczaj odgrywany jest w regionie Friuli Venezia Giulia: bardzo stara zabawa o nazwie Truc rozgrywana jest w Wielkanoc lub w wielkanocny Poniedziałek. Na środku miasteczka usypuje się duże koło z piasku, które jest polem gry, uczestnicy zaś mają za zadanie tak popchnąć swoją pisankę, by uderzyć w inne jajka (używa się wyłącznie gotowanych jajek kurzych). Kto uderzy swoim jajkiem w inne jajko (czemu powinien towarzyszyć odgłos pękania: truc!), może wykonać kolejny ruch. Właściciel zbitego jajka musi cofnąć się do kolejki innych zawodników. Oczywiście wygrywa ten, który swoją pisanką zbije największą liczbę jajek.

W niektórych regionach praktykuje się konkurs na tego, kto zje największą liczbę gotowanych jajek w ciągu trzech minut. Podobno rekordziści mają na koncie dwadzieścia sztuk!

Na koniec ciekawostka: nie zdziwcie się, jeśli jedząc colombę, tradycyjne ciasto wielkanocne zrobione na bazie ciasta drożdżowego, kawę, traficie na ziarenko bobu. Niektórzy cukiernicy dodają do każdego ciasta po jednym ziarnku: ten, kto je znajdzie, będzie miał dużo szczęścia.

Czego Wam na te Święta bardzo serdecznie życzę!

a 6

 

Źródło 1:

Źródło 2

Źródło 3

 

Aleksandra: kompletnie zwariowana na punkcie Włoch, włoskiego i wszystkiego, co się z włoskim łączy.

Loading...